Strona główna
Aktualności 2009
Aktualności Polska 2008
Aktualności Polska 2007
Aktualności Polska 2006
Aktualności Polska 2005
Aktualności zagraniczne
O mnie
Biografia
Filmy o Danielu
Galeria 2009
Galeria 2008
Galeria
Galeria 2007
Motory
Żużel
Wycinki prasowe
Sponsoring
Linki
Kontakt
Mapa serwisu
 

Złoty Kręg Reklamowy
Milion Team


Jeżeli chcesz otrzymywać
biuletyn BIK, gdzie znajdziesz informacje
o Danielu zamów nasz biuletyn

Zamawiam Biuletyn>>>


Drużynowe Mistrzostwa
Świata Juniorów 2008

Złoty medal

Srebrny medal 2008


Brązowy medal 2007


  Aktualności Polska 2008
Milion Team - Rzeszów 43:47
10.08.2009
Wydruk z portalu www.SportoweFakty.pl

Nie udał się rewanż - relacja z meczu PSŻ Poznań - Marma Hadykówka Rzeszów
autor: Łukasz Czechowski, 2009-08-10, 00:07, źródło: inf. własna

W parze PSŻ Poznań - Marma Hadykówka Rzeszów właściwie wszystko jasne. Po niedzielnym zwycięstwie Żurawi na torze na Golęcinie, trudno oczekiwać, że podopieczni Dariusza Śledzia u siebie dadzą się pokonać tym bardziej, że Zbigniew Jąder stracił Rafała Trojanowskiego.
Gospodarze zapowiadali, że porażka z rundy zasadniczej nie może się powtórzyć, a wygrana ok. 15 punktami pozwoli myśleć o awansie do dalszej fazy play off. I po pierwszych biegach wydawało się to realne. Wprawdzie na otwarcie 4:2 wygrali goście, ale biegi 2. i 4. padły łupem gospodarzy. Dodatkowo Rafał Trojanowski poprawił własny rekord toru. Martwiło jedynie zero Norberta Kościucha, ale zawodnik ten nie raz udowadniał, że potrafi szybko podejmować właściwe decyzje dotyczące ustawień motocykla. Poznańscy kibice mieli więc powody do optymizmu.

Żużlowcy z Rzeszowa szybko jednak pokazali, że do Poznania przyjechali walczyć o wygraną. Dwa kolejne biegi, po dobrych startach i bezbłędnej jeździe, wygrali podwójnie. Mimo starań gospodarzy nie mogli oni odbić pozycji, poznański owal w niedzielę bowiem nie sprzyjał walce na dystansie.

W kolejnym biegu najlepsza tego dnia para PSŻ-u Mateusz Szczepaniak - Łukasz Jankowski doprowadziła do remisu, ale w gonitwie nr 8. poznaniacy stracili Trojanowskiego. Dla kapitana drużyny zabrakło miejsca w pierwszym łuku i wpadł w bandę (a właściwie pod nią). Niezbędna okazała się interwencja karetki, która zabrała żużlowca do szpitala. W powtórce, już w trzyosobowym składzie (nikt nie został wykluczony, ale "Trojan" nie był zdolny do jazdy), osamotniony Grzegorz Stróżyk nie miał szans z duetem Paweł Miesiąc - Mikael Max.

Kolejne biegi to wymiana ciosów. Słabego Kościucha i kontuzjowanego Trojanowskiego skutecznie zastępował Daniel Pytel, który pojechał w trzech biegach z rzędu. - Nie było łatwo, ale jak jest adrenalina, to się nie czuje zmęczenia. Dla sprzętu natomiast było to spore wyzwanie - mówił po meczu zawodnik. Przed biegami nominowanymi było 39:39, bowiem do remisu doprowadziła para Szczepaniak - Jankowski. Ten drugi przez cztery okrążenia skutecznie odpierał ataki Macieja Kuciapy, by na mecie zameldować się o długość motocykla przed rywalem.

Ogromne kontrowersje przyniósł pierwszy z biegów nominowanych. W nim na drugim łuku, w momencie gdy był po wewnętrznej wyprzedzany przez Sucheckiego, upadł Paweł Miesiąc. Żużlowiec szybko podniósł się z toru, a sędzia Andrzej Terlecki z powtórki wykluczył zawodnika Skorpionów. Decyzja ta nie spodobała się poznańskim kibicom, zgodzić się z nią nie mógł również sam zawodnik i trener Zbigniew Jąder. - Nie rozumiem decyzji sędziego, nie było żadnego kontaktu, a Miesiąc sam pojechał pod płot - zapewniał Suchy. - Paweł sam powiedział mi, że przewrócił się specjalnie - denerwował się trener miejscowej drużyny. Całkiem inne zdanie miał natomiast sam Miesiąc. - Suchecki ostro mnie zaatakował, musiałem się przewrócić, bo inaczej wpadłbym w bandę - mówił po zawodach. Do sprawy wrócimy w poniedziałek.

Bieg 14. wygrał Pytel i przed ostatnią gonitwą było po 42. I po starcie wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, bo prowadził Max, ale Kuciapa jechał czwarty. Szybko jednak uporał się ze Szczepaniakiem, a dodatkowo Jankowski miał defekt. Goście wygrali więc 47:43 i mogą być niemal pewni awansu do kolejnej rundy play off.

- Był to pechowy dla nas mecz. Mogę tylko przeprosić naszych sponsorów i kibiców, że znowu nie udało nam się wygrać. Do Rzeszowa pojedziemy powalczyć, ale na pewno nie będzie łatwo - skomentował po meczu Jąder. - U siebie nie oddamy już zwycięstwa, chociaż nie ma mowy o lekceważeniu rywala. A o następnych przeciwnikach będziemy myśleć, gdy już awansujemy do kolejnej rundy - zapewnił Dariusz Śledź, trener Marmy Hadykówki Rzeszów.

PSŻ Milion Team Poznań 43:
9. Mateusz Szczepaniak (2*,2*,2,3,1) 10+2
10. Zbigniew Suchecki (3,3,0,1,w) 7
11. Norbert Kościuch (0,d,-,-,-) 0
12. Lukasz Jankowski (3,1,3,2*,d) 9+1
13. Rafał Trojanowski (3,1,u/-,-) 4
14. Adam Kajoch (2,1,0,-,0) 3
15. Grzegorz Stróżyk (0,1) 1
16. Daniel Pytel (1,3,2,3) 9

Marma Hadykówka Rzeszów 47:
1. Mikael Max (1,2*,3,3,3) 12+1
2. Paweł Miesiąc (0,3,2*,2,1) 8+1
3. Lukas Dryml (2,2*,1,u/-) 5+1
4. Maciej Kuciapa (1*,3,3,1,2*) 10+2
5. Dawid Stachyra (2,1,2,0,2) 7
6. Dawid Lampart (3,d,0,0,1) 4
7. Mateusz Szostek (1) 1
8. Cameron Woodward ns

Bieg po biegu:
1. (66,32) Lampart, Kajoch, Szostek, Stróżyk 2:4
2. (66,18) Suchecki, Szczepaniak, Max, Miesiąc 5:1 (7:5)
3. (66,34) Jankowski, Dryml, Kuciapa, Kościuch 3:3 (10:8)
4. (66,08) Trojanowski, Stachyra, Kajoch, Lampart (d4) 4:2 (14:10)
5. (66,34) Miesiąc, Max, Jankowski, Kościuch (d4) 1:5 (15:15)
6. (66,34) Kuciapa, Dryml, Trojanowski, Kajoch 1:5 (16:20)
7. (66,26) Suchecki, Szczepaniak, Stachyra, Lampart 5:1 (21:21)
8. (67,01) Max, Miesiąc, Stróżyk, Trojanowski (u/-) 1:5 (22:26)
9. (66,74) Kuciapa, Szczepaniak, Dryml, Suchecki 2:4 (24:30)
10. (66,35) Jankowski, Stachyra, Pytel, Lampart 4:2 (28:32)
11. (66,89) Pytel, Miesiąc, Suchecki, Dryml (u/-) 4:2 (32:34)
12. (67,23) Max, Pytel, Lampart, Kajoch 2:4 (34:38)
13. (67,70) Szczepaniak, Jankowski, Kuciapa, Stachyra 5:1 (39:39)
14. (67,13) Pytel, Stachyra, Miesiąc, Suchecki (w) 3:3 (42:42)
15. (67,06) Max, Kuciapa, Szczepaniak, Jankowski (d2) 1:5 (43:47)

NCD uzyskał w biegu nr 4. Rafał Trojanowski - 66,08 (nowy rekord toru)
Widzów: ok. 5 tys.
Sędziował: Andrzej Terlecki